Ostatnio Moja Piękniejsza Połówka zatelefonowała do mnie zaaferowana, że w naszym osiedlowym warzywniaku znalazła… fioletowego kalafiora. Po upewnieniu się, że kolor ten nie jest wynikiem zabarwienia go denaturatem, podjęliśmy zgodną decyzję o jego nabyciu. Przyznać muszę, że nie codzień mam możliwość nabycia takiego egzotycznego warzywa, co potwierdziła ekspedientka, stwierdzając, że sama takiego po raz pierwszy widzi. Niby mieszkam w całkiem sporym mieście (do niedawna drugim w Polsce), ale wielu ciekawostek nie uraczysz, tym bardziej w osiedlowym sklepiku.
Mając już świadomość, że w domu czeka na mnie piękny kwiat kalafiora, zacząłem się zastanawiać jakby go przygotować, by nie skończyło się na banalnym gotowaniu i podaniu z zasmażką z bułki tartej. Pomyślałem wówczas o dorodnej cukinii, którą dzień wcześniej otrzymałem od znajomej, wprost z jej działki i tak oto zrodził się pomysł przygotowania zapiekanki warzywnej z dodatkiem kiełbasy. Nie mogłem się powstrzymać i na koniec pieczenia dodałem kilka plastrów mozzarelli, które fajnie zlepiły całość nadając zapiekance nieco bardziej zwartej konsystencji.
przepis na fioletowego kalafiora zapiekanego w warzywach
składniki:
fioletowy kalafior
2 mniejsze lub 1 większa laska kiełbasy
3 ziemniaki
300 g cukinii
1 czerwona papryka
oliwa z oliwek
sok z połowy cytryny
zioła prowansalskie
kula mozzarelli
przygotowanie:
Kalafiora dzielimy na różyczki i dokładnie płuczemy.
Kiełbasę i obrane ziemniaki kroimy w plasterki.
Cukinię, jeśli jest taka potrzeba obieramy, a następnie kroimy w paski.
Paprykę również kroimy w kostkę.
Warzywa skrapiamy obficie oliwą z oliwek oraz sokiem z cytryny i doprawiamy ziołami, solą i pieprzem.
Zapiekamy około 30 minut w temperaturze 180 st. C, na koniec układając na wierzchu plastry mozzarelli i dopiekając jeszcze kilka minut.
Smacznego!
Wyszło przepysznie, a zapach w całym domu niesamowity! Tylko, niestety 30 minut to stanowczo za mało. Po takim czasie jeszcze wszystko było surowe. Zapiekałam 1,5 godziny co jakiś czas mieszając i było ok. Jak już pisałam, baaardzo dobre danie :)
To dziwne, że tak długo trzeba było zapiekać… Dzięki za miłe słowa!
Przepis super wlasnie dzisiaj z mezem jedlismy na kolacje tylko bez papryki bo obecnie jestem mama karmiaca ;) Zamiast tego dalam bardzo duzo cukini. Dziekuje za pyszny przepis pozdrawiam.
Dobry pomył by zastąpić paprykę cukinią – musiało być bardzo smaczne. Pozdrawiam!
Nigdy takiego kalafiora nie spotkałem Ale danie wygląda na pyszne
Pysznie wygląda, tak też smakuje :-)
Przyznam, że nigdy takiego nie widziałam! :)
pozdrawiam!
zielonakuchnia.blogspot.com
Faktycznie trudno dostać innego kalafiora niż biały. Ale jak widać, czasem zdarzy się niespodziewana okazja. Pozdrawiam!
Piękne są te fioletowe kalafiory. Jeszcze nie miałam okazji go jeść.
Fajnie go przygotowaliście.
Pozdrawiam serdecznie.
Majano, dzięki za miłe słowa. Spróbuj tego kalafiora, jest nieco delikatniejszy od białego (przynajmniej takie odniosłem wrażenie, choć może była to tylko siła sugestii, bo aż tak bardzo nie różni się w smaku). Niemniej jednak wygląda bardo ładnie i warto spróbować. Pozdrawiam!
Muszę przyznać, że ten fioletowy kalafior wygląda naprawdę wspaniale. Muszę takiego poszukać i też użyć w kuchni.
To prawda, że prezentuje się wyjątkowo ładnie. Pozdrawiam!