Wiele razy w moich przepisach wspominam, że należy użyć bulionu. To oczywiście najczęściej dotyczy zup, ale nie tylko, bo stanowią one także podstawę wielu sosów. Niestety większość ludzi (choć mam cichą nadzieję, że jednak mniejszość) na hasło „bulion” rzuca się do szafki, z której wyjmuje kostkę, którą następnie rozpuszcza we wrzątku. Pewnie – to szybka i niezwykle prosta metoda uzyskania aromatyzowanej wody. Pytanie tylko, czemu oszukujemy siebie, swoje kubki smakowe, a przede wszystkim organizm, który musi później przetrawić tę porcję chemii. Czemu to robimy, skoro przygotowanie smacznego i pożywnego bulionu opartego na naturalnych składnikach zająć może jedynie dwa kwadranse? Czy 30 minut to naprawdę tak dużo? Może jednak warto przełożyć obiad o pół godziny, by móc spożyć prawdziwy, smaczny i aromatyczny posiłek.
Odpowiedź na te pytania należy jedynie do Was, jeśli jednak jesteście chętni, to zapraszam do wspólnego przygotowania pysznego bulionu drobiowego, który najczęściej wykorzystuję przy gotowaniu zup. Z podanej ilości składników otrzymacie 1,5 litra wywaru, który można zamrozić w kubeczkach po jogurcie, dzięki czemu będziecie mieli własne kostki rosołowe.
przepis na bulion drobiowy
składniki:
- 3 marchewki
- 1 pietruszka
- 1 por
- 1 mały seler
- 1 cebula
- 3 ząbki czosnku
- 1 kg drobiowych skrzydełek lub udek
- 1 liść laurowy
- 1 łyżeczka suszonego tymianku
przygotowanie:
- Warzywa obieramy i myjemy. Kurczaka również dokładnie płuczemy.
- Wkładamy składniki do garnka i zalewamy ok. 1,5 wody.
- Ustawiamy na maksymalnym ogniu i doprowadzamy do wrzenia, a gdy osiągniemy temperaturę zmniejszamy grzanie do minimum po gotujemy jeszcze 20 minut.
- Najsmaczniejszy bulion uzyskamy gotując wywar na wolnym ogniu przez godzinę, jednak taki półgodzinny doskonale nadaje się na bazę zupową.
- W trakcie gotowania pojawią się tzw. szumowiny. To ścięte białko z mięsa, które należy wyjąć łyżką cedzakową.
Smacznego!
widze tu kilka nieprawdilowosci ale to kazdy inaczej bulion gotuje :)
jestem w szkole gastronomicznej i po prostu powiem tyle ile sie dowiedzialam z lekcji
1. do zimnej wody wstawiamy mieso i po jakis 10 minutach gotowania dodajemy dopiero warzywa wszystko dla tego ze po prostu mieso potrzebuje wiecej czasu zeby sie ugotowac (choc wydaje mi sie ze to dotyczy bardziej gdy uzywamy calego korpusu)
2.SZUMOWINY NIGDY NIE SCIAGAMY! to jest gastronomiczny grzech :P Sam pozbawia sie pan naturalnego zdrowiutkiego białka szumowina powinna zniknac po ok.pol godziny gotowania po prostu kolagen sie rozpusci i bedzie niewidoczny
pozdrawiam :)
Ciekawe uwagi. Ja zawsze byłem uczony by zdejmować szumowiny, ale może faktycznie masz rację. Poczytam o tym w wolnej chwili. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam!
Kuchareczko, a dodajesz np. oliwę? Bo ja troszkę do warzywnego daję.
A ja robię bulion warzywny :) Na samych warzywach, tylko daję ich bardzo, bardzo dużo. I tez wychodzi pycha :)
Doroto, ja też często robię bulion warzywny, ale moi domownicy lubią jak z zupy na nich oczka zerkają, więc nieco mięsa być musi :-)
Tinianaro i Bareyo, niestety to prawda. Nawet w restauracjach, które słono liczą sobie za swe dania, wyczuć można chemiczne wspomagacze. Z resztą wystarczy zerknąć na kilka odcinków programów Gesslerowej, żeby obczaić co w tych kuchniach drzemie.
Co do czasu gotowania – oczywiście im dłużej tym lepiej, ale jeśli napiszę, że alternatywą dla kostki bulionowej jest wywar, którego przygotowanie zajmie cztery czy pięć godzin, to jak sądzisz ile osób skorzysta z moich rad? A w półgodziny otrzymamy całkiem smaczną bazę, która i tak będzie smaczniejsza niż owe kostki.
Muszę powiedzieć, że wolę taki bulion na całych korpusach i kilku dodatkowych nóżkach, ale prawda jest taka, że taki gotuje się kilka godzin, za to Twój to wersja ekspresowa i do tego tańsza. Bardzo dobra wersja :)
Nie a to jak domowy bulion :)
Wszystko pieknie. Idea "BezChemii" do mnie trafia bo sam ja stosuje od dawna. To k…stwo sypane jest do wszystkiego i niestety powiem ci, ze zdecydowana wiekszosc robi na kostce rosolowej.
Tak czy siak bulionik zacny.
Ja zawsze gotuje z 3-4 godziny a ty powiadasz ze 30 min.
Ok, sprobuje w ten sposob.
pozdrawiam
Brawo !
Ja częściej uzywam wywaru warzywnego, więc zamiast kurczaka dodaję 5 ziaren ziela angielskiego i 2 liście laurowe i właśnie wieksza ilośc ziela i liści to moje kostki rosołowe !
Popieram! I robię tak samo:)