Postanowiłem pokonać te białe klimaty zielenią i przygotowałem smaczną zapiekankę z brokułami i groszkiem zielonym. W tym czasie polecam użycie mrożonek, które są o wiele smaczniejsze, niż „świeże” okazy z marketów, które straciły swe walory zdrowotne i smakowe wraz z ostatnimi promieniami letniego słońca.
Lazanie z brokułami i groszkiem
Przygotowanie: 20 min
Czas całkowity: 1 godz. 10. min.
Ilość porcji: 3-4
Składniki:
– 1 opakowanie lazanii
– 450 g mrożonych brokułów
– 450 g mrożonego zielonego groszku
– 1 cebula
– 3 ząbki czosnku
– 1 łyżka masła
– 1 opakowanie sera pleśniowego (np. turkusowy lazur)
– 2 kulki mozarelli
– 1 szklanka mleka
– 1 jajko
– 1 szklanka śmietny 18%
Przygotowanie:
Płaty makaronu gotujemy po 2 minuty w osolonym wrzątku z dodatkiem oliwy. Kiedyś ich nie obgotowywałem, ale od jakiegoś czasu tak robię, bo zauważyłem, że lazanie są wtedy smaczniejsze. Wyjmujemy i przekładamy do pojemnika wypełnionego zimną wodą.
Groszek zalewamy szklanką wody, dodajemy łyżkę masła, lekko solimy, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu jeszcze 10 minut.
Cebulę drobno siekamy i szklimy chwilę na rozgrzanym oleju. Następnie dodajemy różyczki brokułów i posiekany czosnek. Dusimy pod przykryciem 5 minut, następnie dodajemy mleko i doprawiamy.
Gotujemy jeszcze 10 minut, dodając na końcu groszek i pokrojony w kostkę ser pleśniowy.
Na dnie naczynia do zapiekania układamy warstwę makaronu, następnie połowę farszu warzywnego. Przykrywamy kolejną warstwą lazanii, resztą warzyw i ostatnią porcją makaronu.
Na wierzchu układamy plastry mozarelli i zalewamy sosem śmietanowym, który przygotowujemy mieszając śmietanę, nieco soli i pieprzu z jajkiem.
Zapiekamy około 25-30minut w temperaturze 180 st.C.
Smacznego!
Flusso, polecam!
Aga, dziś już nic nie ma, ale zapraszam następnym razem :-)
Olciaky, wszystko prawda. Pozdrawiam!
Widzę zdrowa i na pewniaka pyszna ta wersja;)
daj trochę co? zmarzłam niesamowicie a tu na mnie sucha bułka czeka
Fajna taka zielona lazania :) Do wypróbowania koniecznie :D
Aga, jest – gwarantuję!
z takimi skladnikami to na pewno jest pyszna:)
Panno Malwinno, no to jesteśmy zgodni w 100% :-)
Majano, cóż – musimy jakoś przetrwać te białe i zimne dni :-) Do wiosny już tylko kilka tygodni (mam nadzieję).
Wiosenko, chyba Cię wywołałem swym zaklinaniem :-) Mnie bardzo smakowałą ta warzywna wersja i gorąco ją polecam!
Eve, proszę bardzo – częstuj się! :-)
ile tam groszku, ile dobroci, kocham zielone warzywka;)
taką lazanię kupuję w ciemno! mogłabym się nią zajadać, aż by mi się uszy trzęsły :D
Taką lazanię chętnie wypróbuję bo z mięsem mielonym u mnie jakoś nie idzie:)
Fajnie i zielono:) Chce mi sie wiosny, oj bardzo.
A u mnie też śnieg znowu padał..
Pozdrawiam:)