Nie uwierzycie, co mi się przytrafiło.
Była już późna godzina, a wszyscy domownicy dawno już znaleźli się w objęciach morfeusza. Ze snu wyrwało mnie ciche stukanie dobiegające z balkonu – wyjrzałem przez okno i ku mojemu olbrzymiemu zdziwieniu zobaczyłem pewnego jegomościa ubranego w czerwony płaszcz, który mozolnie majstrował przy niewielkim urządzeniu spoczywającym w jego wielkich dłoniach. Ruch zasłony zaskoczył go tak, że podskoczył, a z głowy spadła mu czapka, która poszybowała z jedenastego piętra wprost na znajdujące się poniżej korony kasztanowców.
– Ho, ho, ho – zaczął nerwowo – witaj Jakubie. Jestem Świętym Mikołajem i właśnie odbywam mikołajkowe tournee po tym pięknym kraju nad Wisłą. Niestety….
Wtem urządzonko, które trzymał wydało głośny pisk a następnie dźwięczny, damski głos oznajmił: „Trwa przeliczanie trasy. Za trzysta metrów skręć w prawo”.
– No właśnie o tym chciałem. Niestety ten chiński szmelc znowu zbzikował na mrozie i całkiem pogubił drogę. Powiedz mi proszę jak mam stąd trafić na Bałuty – czekają tam na mnie dzieciaki.
Cóż – różne rzeczy mi się już śniły i wiem, że ze snami nie ma co dyskutować. Grzecznie więc wskazałem Mikołajowi prawidłowy kierunek i miałem się już kłaść by kontynuować wypoczynek, kiedy mój przyśniony Mikołaj rzekł: – Obserwowałem Twego bloga przez cały rok i ślinka mi cieknie na myśl o tych smakołykach, które tam widuję. Masz tu coś, co może Ci się przydać – to mówiąc wręczył mi pięknie zdobioną kopertę zalakowaną pieczęcią. Sam Mikołaj zniknął.
Wróciłem się do łóżka i spałem smacznie do samego rana. Po przebudzeniu uśmiechnąłem się na wspomnienie snu, który mnie nawiedził. Wyobraźcie sobie tylko moją minę, kiedy pod poduszką znalazłem kopertę, a w niej krótki list. Właściwie były to tylko trzy linijki, z których wywnioskowałem, że najwidoczniej Mikołaj postanowił, samodzielnie wyłonić zwycięzców mikołajkowego konkursu i wybrał:
Kasia1977 – Ryba po grecku
Blue – Ciasto w kolorach świątecznych
Grażyna – Śledzie imbirowe
Wobec tego proszę powyższe osoby o przesłanie swoich adresów na maila kuba.pichci@gmail.com. Przekażę je Winiarom, które odpowiadają za rozesłanie nagród konkursowych. Zgodnie z obietnicą, te przepisy już wkrótce te pojawią się na mym blogu.
Dziękuję Wszystkim za udział w zabawie – wiele z zaproponowanych przepisów chętnie wypróbuję. Pozdrawiam!
Czekałem i czekałem, ale niestety Blue nie podał swojego adresu. W takim razie muszę wytypować zwycięzce-zastępcę – a jest nim Blue Megi, która zaproponowała piernik na miodzie.
Megi, wyślij mi szybko swój adres :-)
Mnie też bardzo miło ! Dziękuję Mikołajowi i niech mu śledzie smakują :)
Gratuluję zwycięzcom! A mikołaja – podziwiam :)
O, jak milo! Dziekuje bardzo! Swietna mikolajkowa niespodzianka! :):):))))) Bo do mnie ten jegomosc to nigdy nie zbladzi…