Bardzo dawno nie wstawiałem tu żadnego chleba, ale to wcale nie oznacza, że przestałem je wypiekać. Wręcz przeciwnie – chleby piekę dość regularnie, ale sęk w tym, że tak mi zasmakował jeden, że od od kilku lat właściwie nie piekę innych. Mam na myśli TPM Sourdough, czyli firmowy chleb Piekarni po godzinach. Czasami próbowałem piec z innych przepisów, ale nie wypiekłem niczego, co by mnie na kolana rzuciło. Ostatnio jednak byłem na zakupach i w oczy wpadła mi mieszanka na chleb baltonowski Gdańskich Młynów. Postanowiłem ją wypróbować i powiem, Wam że efekt końcowy wyszedł rewelacyjny. Chleb jest bardzo smaczny i długo pozostaje świeży. Nie przepadam za „gotowcami”, ale tę mieszankę polecam z czystym sumieniem.
przepis na chleb baltonowski
składniki:
- 500 g mieszanki chlebowej
- 5 g suszonych drożdży
- 300 ml letniej wody
przygotowanie:
- Składniki dodajemy do siebie.
- Wyrabiamy ręcznie lub robotem (4 minuty na niskich, 4 minuty w wyższych obrotach).
- Przekładamy do natłuszczonej formy lub koszyczka i odstawiamy na godzinę by ciasto wyrosło.
- Pieczemy około 45 minut w temp. ok 220 st. C.
Smacznego!
Raz upiekłam chleb na drożdzach i mi nie smakował, byl taki mokry i ciężki. Jednak wolę zwykłe chleby.
W takim koszyku do chleba ciasto wyrasta, a jak jest pieczone? Jeśli w keksówce to jaka wielkość byłaby odpowiednia? Na termoobiegu czy na standardowym pieczeniu góra – dół. Pozdrawiam
Mniam, smacznie wygląda. Ja już chyba wieki chleba nie piekłam :(. A kocham taki domowy, pachnący, jeszcze cieplutki…
Ja piekę dość reguarnie, chociaż sam jadam coraz mniej pieczywa, a więc i tego chleba też coraz mniej potrzeba.