Dżem z pomarańczy i kiwi

na 1 marca 2010 14 komentarzy
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Nigdy wcześniej nie przyrządzałem samodzielnie przetworów typu dżem lub konfitura, jednak przyglądając się niedawnym publikacjom na blogach kulinarnych postanowiłem to zmienić. Na pierwszy ogień poszły pomarańcze i kiwi, które w dużej liczbie zawitały do mnie kilka dni temu.
Jestem bardzo zadowolony z efektu, obdarowałem kilka osób słoiczkami i doczekać się nie mogę kolejnych przetworów.

Dżem z pomarańczy i kiwi
Składniki:
4 spore pomarańcze
8 owoców kiwi
600 g cukru (pewnie cukier brązowy byłby lepszy, ale ja użyłem białego)
100 ml wody
Po pół łyżeczki mielonej kolendry, kardamonu, cynamonu
 2-3 cm świeżego imbiru, drobno posiekanego

Przygotowanie:
Jedną pomarańczę wyszorować i zetrzeć jej pomarańczową skórkę a następnie obrać z białego albedo. Pozostałe obrać, również tak aby białego miąższu było jak najmniej.
Obrane cytrusy pokroić w małe kawałki. W zasadzie powinno się usunąć wszystko, tak aby pozostał sam miąższ, ale ja nie byłem aż tak drobiazgowy.
Obieramy i kroimy w ćwiartki a następnie w plasterki cztery owoce kiwi.
Podgrzewamy wodę i poprzez dodanie cukru robimy syrop. Wrzucamy do niego owoce i mieszając od czasu do czasu czekamy aż się zagotuje. Gotujemy na małym ogniu, bez przykrycia, około 30 minut. Po tym czasie odstawiamy na noc do wystudzenia i przegryzienia.
Następnego dnia znowu zagotowujemy całość i dodajemy przyprawy. Gotujemy aż syrop odparuje, a całość zgęstnieje. Na koniec dodajemy pozostałe 4 kiwi, również pokrojone w ćwiartki i plasterki.
Nakładamy do wyparzonych słoików twist-off, zakręcamy i odwracamy na pół godziny.
Smacznego!

Subskrybuj

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, zapisz się by otrzymwać więcej podobnych.

Subskrybuj przez kanał RSS Obserwuj mnie na Instagramie Dołącz do fanów na Pinterest Dołącz do fanów na YouTube

14 komentarzy

Trackback URL Komentarze w kanale RSS

  1. Pikotka1 pisze:

    Składniki w domu są i chęci są pozostaje mi tylko wypróbować, bo wygląda smakowicie, tak jak pozostałe przepisy.

  2. kpkacha pisze:

    Kubo – ja się strasznie ciesze że mi wyszedł ten dżem, lubię eksperymentować w kuchni a do tej pory pomarańcze i kiwi jakoś mi nie pasowały do dżemu ;) co do proporcji cukru do reszty myślę że to dość indywidualna sprawa i zależy od wielu czynników – czy owoce mamy bardzo słodkie (ja miałam super słodkie wręcz, mocno dojrzałe można by powiedzieć lekko przejrzałe) poza tym każdy lubi inny poziom słodkości, czy dajemy skórkę z jednej czy z dwóch pomarańczy (ja dałam z jednej) no i zależy jaka jest ilość pozostałych przypraw… i myślę że nic nie szkodzi że pierwsza partia poszła do kosza, dzięki niej dostosowałam przepis do własnego smaku ;)

  3. Kuba pisze:

    Aniu, wszystkie pomarańcze dodajesz do dżemu, a startą skórkę tylko z jednej :-)

    Kasiu, bardzo się cieszę, że nie zniechęciłaś się pierwszym niepowodzeniem i podjęłaś wyzwanie. Szkoda, że pierwsza partia przepadła, ale to cena, jaką ponieść musimy w dążeniu do doskonałości. Chętnie przygotuję ten dżem jeszcze raz, z podanymi przez Ciebie proporcjami. Pozdrawiam!

  4. kpkacha pisze:

    Kubo sukces! ze zmniejszoną ilością cukru dżem jest przepyszny, co prawda kolor nie wyszedł aż tak bursztynowy ale ten smak! Dałam tylko 200g reszta jak w przepisie, tylko ilość przypraw też odrobinę zmniejszyłam według własnego uznania (nie do końca lubię cynamon więc wolałam go wziąć mniej ale to kwestia gustu), dżemik nawet ładnie odparował i zgęstniał, jeśli ktoś lubi dżemy gęste (takie co się nożem kroi) to można spokojnie do-żelować agarem lub żelatyną, ja nie dodawałam bo dla mnie konsystencja jest ok… aha pierwsza partia poszła jednak do kosza, próbowałam ją uratować dodatkiem jednego czerwonego grejpfruta (sam miąższ) co praktycznie nic nie pomogło, potem dorzuciłam jeszcze miąższ z jednej cytryny – efekt koszmarny, po przełknięciu pierwszego okropnego słodu pozostawał smak kwaśno-goryczkowaty. Ale za to drugą partią mogę się zajadać godzinami ;) więc na pewno zrobię jeszcze kilka słoików ;)

  5. kpkacha pisze:

    a i jeszcze – część mikstury potraktowałam blenderem – odradzam ! smaku nie zmieni ale wygląd tak i to na gorsze, kolor nie będzie już bursztynowy tylko bardziej "sraczkowy" od pomarańczy.

  6. kpkacha pisze:

    Ajaj Kubo – pierwsza porcja dżemu wyszła mi kompletnie nie jadalna, właściwie stoi dalej w garnku choć dziś miałam włożyć w słoiki, ale nie wiem co mam z tym zrobić, albo ja mam jakieś super słodkie owoce albo mi się smaki popsuły. Wyszedł mi mianowicie kompletny ulepek a zaznaczam że lubię bardzo słodkie rzeczy, kolor owszem podobny, przyprawy zmieliłam bo namierzyłam młynek do przypraw, konsystencji prawie odpowiedniej nabrała ta moja mikstura ale jak spróbowałam (staram się nie próbować przed efektem końcowym)- masakra, zjeść się kompletnie nie da niestety ;( Robię od kilku lat z powodzeniem dżemy z porzeczek, śliwek, nawet z wiśni a dziś mam pierwszą porażkę. Właściwie nie wiem co mam zrobić, zaczęłam od nowa ze znacznie zmniejszoną ilością cukru najwyżej spróbuję do-żelować agarem, sam agar smaku dżemu i koloru nie zmieni ale nie wiem czy przy bardzo małej ilości cukru w efekcie końcowym uzyskam taką bursztynową barwę jak Ty, bo podejrzewam że to od cukru. Dam znać jutro jak wyszła druga partia eksperymentalna. Pozdrawiam.

  7. Ania pisze:

    Kuba, pierwszej pomarańczy należy zetrzeć skórkę – czy dodać ją do dżemu?

  8. Kuba pisze:

    Kasiu, cieszę się, że postanowiłaś spróbować tego dżemu. Nie pamiętam dokładnie jak długo gotowałem dżem drugiego dnia, to z resztą zależny od różnych czynników (m.in od tego jak soczyste były owoce, ile faktycznie cukru dodałaś itd.) i samemu trzeba wyczuć moment :-) Myślę, że spokojnie możesz nieco rozdrobnić owoce blenderem, a i odrobina albedo nie powinna znacząco wpłynąć na smak.
    Przyprawy powinny być zmielone, bo inaczej nie wyciągniesz odpowiedniego aromatu. Jeśli masz ziarna, zmiażdż je w moździerzu, lub po prostu rozgnieć np. dnem szklanki.
    Jeśli chodzi o ilość cukru, to myślę, że możesz ją nieco zmiejszyć, ale niezbyt dużo, aby wszystko ładnie się zżelowało.
    Smacznego!

  9. kpkacha pisze:

    witam właśnie usiłuję zrobić dżem według tego przepisu, jestem na etapie odstawiania na noc do przegryzienia ;) w tym momencie całość nie wygląda zbyt dobrze, przede wszystkim jest bardzo rzadkie i kolorek nie taki, próbować się boje… mam nadzieję że na końcu będzie tak pięknie wyglądał jak na Twoim zdjęciu no i super smakował. Mam też pytanie, jak długo mniej więcej trzeba gotować z przyprawami do odparowania syropu, czy w tym pierwszym gotowaniu mogę lekko wszystko zmielić blenderem? (też nie chciało mi się obierać pomarańczy do samego miąższu więc pokroiłam pazurki i troszkę niepokoją mnie białe cienkie skórki)czy przyprawy koniecznie muszą być mielone czy kardamon i kolendrę mogę wrzucić w ziarenkach? Czy można zmniejszyć ilość cukru w przepisie? pozdrawiam i czekam niecierpliwie na odpowiedź. Kacha

  10. Kuba pisze:

    KucharzyTrzech – chętnie spróbuję dżemu z samych pomarańczy – brzmi ciekawie.

    Gosia – wyszły mi 4 słoiczki. Nie wiem tylko jaka jest ich pojemność – takie małe od majonezu :-)

    Asiejka – oj, wyglądają bardzo fajnie. I równie fajnie smakują :-)

  11. asiejka pisze:

    fajnie muszą wyglądac te czarne malutkie pesteczki w dżemie rozsmarowanym na kanapce

  12. Gosia pisze:

    swietne polaczenie,chetnie wyprobuje,bo mam wlasnie w nadmiarze tych owocow w domku,ale zmniejsze proporcje.Ile sloiczkow wyszlo Ci z tych proporcji,ktore podales???
    Pozdrawiam :)

  13. KucharzyTrzech pisze:

    Robilam juz z samej pomaranczy, teraz może sprobuje pomaranczy z kiwi. Mniam :))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top