Szaszłyki z imbirowym kurczakiem

na 8 lutego 2010 5 komentarzy
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Bardzo lubię grillowane potrawy. Niestety zimą ciężko jest rozpalić grill, a nawet, jeśli się uda to niezbyt wygodnie przekłada się kiełbaski na ruszcie, będąc ubranym w kożuch, futrzaną czapkę i grube polarowe rękawice. Dlatego w oczekiwaniu na przyjście cieplejszych dni postanowiłem wypróbować patelnię grillową – ciekaw byłem jak się ona spisze przy szaszłykach. Przeszła test celująco (no może, bardzo dobrze – brakowało mi posmaku benzynowej rozpałki do węgla).
Szczególnie polecam przepis na marynatę – kurczak miał zniewalający aromat i świetny smak! Pycha!

Szaszłyki z imbirowym kurczakiem

Składniki na 10-12 szaszłyków
– 3 podwójne piersi z kurczaka
– papryka
– 10 średnich pieczarek
– 11 średnich cebul
– 4 łyżki sosu sojowego
– 100 ml oleju roślinnego
– po łyżce suszonych ziół (ja użyłem oregano, mieszani ziół prowansalskich)
– 4 ząbki czosnku
– 2 cm kawałek imbiru
– patyczki do szaszłyków




Przygotowanie:
Piersi (kurczaka, nie swoje!) myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy w kawałki. Przygotowujemy marynatę. Jedną cebulę, imbir i czosnek siekamy drobno i wrzucamy do miseczki. Zalewamy sosem sojowym i olejem oraz dodajemy ziół. Wkładamy kawałki kurczaka i mieszamy tak, aby dokładnie pokryły się marynatą. Miseczkę zakrywamy filią i wsadzamy do lodówki na minimum 24 godziny.
Następnego dnia przygotowujemy warzywa. Myjemy i obieramy pieczarki a następnie kroimy w kawałki o wielkości adekwatnej do szaszłyka. Podobnie z cebulą i papryką.
Na drewniany patyczek nadziewamy mięso i warzywa w dowolnej kompozycji i wrzucamy na rozgrzany ruszt. Ja posłużyłem się w tym celu rozgrzaną patelnią grillową, która doskonale zastępuje mi wspomniany ruszt.


Szaszłyki obsmażamy z każdej strony na następnie przekładamy do naczynia żaroodpornego (może być też brytfanka) i wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok. 150 st. C. Dzięki temu zabiegowi mięso się dopiecze a szaszłyki nie wystygną w oczekiwaniu na to aż usmażymy resztę.
Smacznego!

Tagi: , , , , ,

Subskrybuj

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, zapisz się by otrzymwać więcej podobnych.

Subskrybuj przez kanał RSS Obserwuj mnie na Instagramie Dołącz do fanów na Pinterest Dołącz do fanów na YouTube

5 komentarzy

Trackback URL Komentarze w kanale RSS

  1. Kuba pisze:

    Grumko – dzięki!

    Majana – świarta, prawda? To najlepsza patelnia jaką mam i nie pozwalam jej nikomu dotykać :-)

    Ivon – wcale się nie dziwię!

    Mich – ja równiez jestem dość wstrzemięźliwy w komsumpcji mięsa, ale aromat tych szaszłykow mnie powalił i zgrzeszyłbym gdybym ich nie zjadł :-)

  2. Mich pisze:

    fiu, fiu… robię się głodny jak widzę takie szaszłyki. Nie jestem szczególnie mięsożerny ale raz na jakiś czas nie pogardzę, oj, nie pogardzę:)
    pozdrowienia!

  3. Ivon pisze:

    Zgłodniałam na ich widok :D

  4. majana pisze:

    Piekne szaszłyczki przygotowałeś!:)) Moja patelnia grillowa też ostatnio dość często w użyciu :) jest świetna!:)

  5. grumko pisze:

    Bardzo fajne szaszłyki!
    Tą patenię jakbym już gdzieś widział;-)
    Pozdrawiam;-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top