Dziś coś szybkiego i prostego – danie doskonałe na kolację. Takie zapiekanki można urozmaicić dowolnym farszem, ja jednak najbardziej lubię taki klasyczny smak – kojarzą się one z dzieciństwem, kiedy nie było jeszcze wszechobecnych McDonaldów i kebabów.
Przepis na zapiekankę z pieczarkami
Składniki:
- 500 gramów pieczarki
- 2 bagietki
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 2 szklanki tartego żółtego sera
Przygotowanie:
Umyte pieczarki obieramy i kroimy w cienkie plastry.
Cebulę i czosnek drobno siekamy.
Warzywa przesmażamy razem na oliwie. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Bagietki przekrawamy na pół i nakładamy na nie farsz. Można wcześniej posmarować je kechupem.
Posypujemy tartym serem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C.
Pieczemy do czasu stopienia sera i opieczenia się bułki.
Smacznego!
oj tak, to smak dzieciństwa:) często robimy takowe w domu i zjadamy ich wtedy nieprzyzwoitą ilośc:)
Bo to bardzo fajna przekąska – wcale się Wam nie dziwię. Pozdrawiam!
oooo…dzieciństwo w istocie mieliśmy wspaniałe z tymi zapiekankami. to se ne vrati ;)
dzięki za przypomnienie! muszę zaserwować w domu:)
Cóż – to se ne vrati, ale może to i lepiej – jeszcze inne elementy tamtych czasów by powróciły :-)
Kuba jestem tak cholernie głodna i już przykuta do biurka w pracy, że zaraz zejdę. Dosłownie :)
Ty nawet nie wiesz jak ja KOCHAM takie zapiekanki!
:)
Ewelina, niestety nie dostarczam zapiekanek na wynos :-( Pozdrawiam! :-)
Takie zapiekanki kojarza mi sie ze studenckimi czasami…
A czegóż więcej studentowi do szczęścia potrzeba?? No może jeszcze jakieś piwo by się przydało :-))))
Domowa zapiekanka nie ma sobie równych;)
W pełni się zgadzam :-)
O tak, wspomnienia. Pyszne były takie zapiekanki kupowane w budkach. Były dłuuugie i z mnóstwem pieczarek i sera, kiełbaski. Smakowały wspaniale! :)
Pozdrawiam:)
Majano, jeszcze chwilka, a będziemy obchodzić Twój komentarzowy jubileusz – zbliżasz się do 100 komentarza (ok czasu przejścia na bloga na wordpress, tj. od równego roku) ;-)