Miałem dziś zrobić wpis na temat Festiwalu Dobrego Smaku, który odbył się w Łodzi w ten weekend. Przygotowałem sobie marszrutę z listą restauracji, które serwowały interesujące mnie dania. Miały być recenzje lokali i oceny dań zgłoszonych. Co doprowadziło do zmiany planów? Fakt, że o godzinie 15 w drugim dniu festiwalu w pięciu restauracjach (czyli wszystkich z mojej listy), które odwiedziłem nie było już festiwalowych dań. No dobra – nie mogę tego powiedzieć o Deseo Tapas Bar, bo oni o 16:05 byli już zamknięci na cztery spusty, co w tym wypadku czyni twierdzenie, iż zabrakło im festiwalowych dań nieuzasadnionym. A ponieważ nie mogłem zjeść niczego konkretnego, odpuściłem sobie próbowanie deserów, które również miałem przewidziane na swej trasie.
W drodze do domu postanowiłem zajrzeć do mijanej Gejsza Sushi, gdzie ku mojemu niezmiernemu zdziwieniu udało się zamówić, a nawet skosztować pieczonej ryby maślanej na szparagach z sałatką z roszponki i rukoli z dodatkiem truskawek, oliwą oraz pianką holenderską. Danie oceniam bardzo pozytywnie – ryba była mięsista i soczysta, a jej smak łamał prażony sezam. Sałatka była ok, choć mało wyrazista. Pianka holenderska grała rolę jedynie wizualną, bo smaku jej zupełnie nie czułem.

Gejsza Sushi - pieczona ryba maślana na szparagach z sałatką z roszponki i rukoli z dodatkiem truskawek, oliwą oraz pianką holenderską
Niby fajnie, że zabawa cieszy się popularnością, ale żenujący jest fakt, że restauratorzy nie są w stanie przewidzieć większej liczby gości. Taka akcja służyć ma promocji lokalu, a jaka to promocja, jak przez de facto 25% czasu trwania Festiwalu nie można nabyć dań festiwalowych. Na co liczyli? Pewnie na to, że z głodu, zamiast festiwalowego dania za 10 zł kupię standardowe z karty – nie podoba mi się takie podejście.
Głodny wróciłem do domu i zabrałem się za przygotowanie czegoś na szybko, co zaowocowało poniższą sałatką.
Przygotowanie sałatki z pomidorami i czosnkiem
Składniki:
- duży pomidor
- 2 ząbki czosnku
- cebula dymka
- zredukowany ocet balsamiczny
- oliwa z oliwek (użyłem oliwy z czosnkiem i chili)
- kapary
Przygotowanie:
Pomidora kroimy w półplasterki.
Czosnek przeciskamy przez praskę.
Cebulę siekamy w bardzo drobną kostkę
Dodajemy łyżeczkę kaparów, skrapiamy obficie oliwą i delikatnie mieszamy składniki.
Doprawiamy szczyptą soli gruboziarnistej i świeżo mielonym pieprzem.
Smacznego!
Bo to „restauratorzy” małej wiary … sukces tylko wtedy (wcześniej lub później) gdy się weń wierzy i samemu sobie pomaga. :-)
A czosnek i kapary to postawa, acz są istoty, które mają zdanie odmienne. :-P
W pełni się z Tobą zgadzam :-) Chodził Pan na moje wykłady ;-)))
To dali plamę, oj dali:) ….. za to sałatkę miałeś przepyszna:) pozdrawiam
Dzięki :-)